Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Zmiany, zmiany, zmiany…



Nowe mieszkanko, nowy widok z okna, nowe kolory (Oliwki pokój fioletowy, przedpokój pomarańczowy, nasz zielony), nowy dostawca Internetu (w końcu!), nowy aparat (jeszcze w drodze), nowe ubytki w zębach…

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

fajne zdjecie:) oliwka rosnie jak na drozdzach:) a co to za nowy sprzecior idzie,plynie,leci do ciebie?
michaszyj

Ewelina pisze...

Nareszcie z powrotem!! Uff, jak dobrze, brakowało tu Ciebie TatoOliwki....

Mua pisze...

Huuraaaa!!!!!
Cieszę się,że jesteście już online:)
Oliwka super!
:DDDDD

gold lens pisze...

szczery i bajeczny :) usmiech panny Oliwki na zielonym wiosennym tle! pozdrawiamy i buziaki przesyłamy!

Monika & Marek

Beatta pisze...

Wspaniały, naturalny uśmiech!:) Pozdrawiam z Whittlesey - takie miasteczko w Anglii...