Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

poniedziałek, 14 września 2009

Dźwięki na dobrą noc



Jana w dom, to i czeska pieśń obowiązkowo. I to jak pieśń! Nasz ulubiony Jaromir Nohavica (z wujem Tygrysem bawiłem przed laty na koncercie Artysty w zaprzyjaźnionym mieście Toruń) i utwór „Až to se mnu sekne”. Smacznego!

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A 'Rok diabla' widziales? Pewnie tak , a jak nie to polecam. Moim zdaniem swietny.
Ninka

Anonimowy pisze...

swietny blog!! bardzo ciekawy... :) zapraszam do siebie... Na kacik poezji ;) http://wiersze-kasi.blog.onet.pl/ pozdrawiam ;*

Anonimowy pisze...

Jestem absolutnie pod wrażeniem. Bloga? - wiadomo durś, a cięgiem, a Jaromirem Nohavicem dopiero co.
Skąd ten Tato Oliwki te cuda wynajduje?
Mimo, że kolega Jaromirek tylko somisiad granicowy to poczułam zdecydowanie swojskie klimaty , ech ja to się chyba na te emigracyje nijak nie nadaję.

zośka

duża broda pisze...

no jak to skąd wynajduje? z domu, z grudziądza. tam takie piosenki słuchało się przy każdej wódeczce.

Anonimowy pisze...

A meldunek, panie obowiązkowy? Czy przejazdem ewentualnie można?

zośka

zyga pisze...

Jaromir...Bez dyskusyjnie Ekstraliga...

Pzdr.
Zyga:)