Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 30 września 2009

Piosenka musi posiadać tekst?

Jeden z polskich tygodników wydawanych w Londynie ogłosił właśnie, że mam życiową szansę napisania tekstu dla zespołu Feel. Dwa razy TacieOliwki powtarzać nie trzeba.

Zespół Feel to prawdziwy fenomen na polskiej scenie muzycznej. Grają byle jak, śpiewają byle co, a mimo to słuchają ich tłumy (choć, gwoli ścisłości, ostatnio owe tłumy nieco się wykruszają – z uwagi na niewielkie zainteresowanie w Polsce odwołano w tym roku już kilka koncertów zespołu). Wróćmy jednak do tekstów śpiewanych przez pana Piotra Kupichę. Czy ci, którzy skorzystają z reklamowanej „życiowej szansy” będą potrafili napisać teksty równie mocno pozbawione sensu? Nie wiem jak Szanowne Państwo, ale ja spróbuję.

„A w noc, kiedy budzisz się, myślisz, że to tylko sen/To już w dzień, kiedy widzisz ją tulisz się, oddychasz z nią/Bo w tą noc, kiedy oddech twój wylądował na niej to/To już wiesz, przez te kilka chwil, że chcesz być tylko z nią” – śpiewa w utworze „A w noc, kiedy budzisz się” pan Kupicha. Śpiewa, choć, co tu dużo pisać, nie bardzo wiadomo o czym (zasłonę litościwego milczenia spuśćmy na błędy gramatyczne w stylu „w tą noc”).

Druga płyta zespołu Feel (pod jakże zaskakującym tytułem „Feel 2”) przynosi zresztą znacznie więcej głębokich przemyśleń autora. „Czasami tak zwyczajnie otwierasz swoje sny/bo raz dobrze jest, a raz nie./Czasami musisz iść/by potem zacząć biec” („Tylko powiedz, czego chcesz”). Publiczności, przynajmniej tej słuchającej zespołu Feel, taka grafomania nie przeszkadza. Zresztą językowe szarady Kupichy z drugiej płyty nie zaskakują tak bardzo, gdy przypomnimy sobie to, co wyśpiewywał na debiutanckiej płycie. Jeden wers w zupełności powinien wystarczyć: „Zabawnie tak oddychać przez różową słomkę” z hitu „No pokaż na co Cię stać”. Ot, prawdziwa kwintesencja stylu Kupichy. Nic dodać, nic ująć.

Czytając teksty zespołu Feel, wydaje mi się, że lider grupy nieco przewrotnie zrozumiał sugestię Kasi Nosowskiej zawartej w utworze „Teksański” ( „Obowiązek obowiązkiem jest, piosenka musi posiadać tekst”). Tak, to prawda – „piosenka musi posiadać tekst”, jednak niekoniecznie słowa wolne od jakiejkolwiek myśli. Choć nie upieram się – być może od sensu ważniejsze są pieniądze, które na owych grafomańskich szlagierach się zarabia. Zamiast więc narzekać i kręcić nosem, skorzystam z „życiowej szansy” i murowany hit dla zespołu Feel tu ogłaszam. Utwór nosi tytuł „Londyn, och Londyn miasto w Anglii”. Wszelkie prawa niezastrzeżone.

Czasami musisz jechać metrem
by potem przesiąść się do autobusu piętrowego
Czasami musisz wypić łyk angielskiej herbaty
by przypomnieć sobie smak polskiego mleka
Najważniejsze jednak, by pamiętać o wierzbach
wierzbach co płaczą nam do snu

Refren: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii
jest pustką na mapie naszych uczuć
Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii
jest gorzką łzą wylaną gdzieś na Picadilly Line

Smak chleba z Ealingu
przypomina mi piekarenkę z naszego miasta
Łyk piwa na Victorii
nie smakuje już jak dawniej
Jem i piję bez Ciebie
dlaczego jem i piję bez Ciebie?
No pytam Cię, dlaczego bez Ciebie?

Ref: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii
jest pustką na mapie naszych uczuć
Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii
jest gorzką łzą wylaną gdzieś na Picadilly Line

Na szczęście nie jestem tutaj sam
mam polskie gazety i czasopisma
Czytam i ciągle myślę jak to by było
zanurzać się w tych lekturach u boku Twym
to tylko słowa i me pragnienia
Niech spełnią się, nie spełnią się
Oł jee! Oł jee! Oł jee!.

Ref: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii…

8 komentarzy:

zyga pisze...

Jezusie....
Jestem wysoce zaniepokojony kolegą...Może czas zmienic lekarza, pastylki..., no nie wiem:)))

Pozdrawiam....;)

Anonimowy pisze...

Zyga, sorry ale mnie sie tak podobało, że nie tylko ja przeczytałam ale całej rodzinie wespół wzespół ( jak to sie pisze?! ) i na koniec musiałam wyłączyć laptoka ,żeby móc w spokoju wytrzeć opluty monitor.
Jeśli Tata Oliwki nadal poszukuje zajęcia to ja myślę, że znalazł ino musi iść z tym nie do Feel jeno do Andrusa abo innej Czubaszek. Amen

zośka

Anonimowy pisze...

Ojojoj :))) Lubie kolege, jak slowo daje... :D Humor mi wacpan poprawiles i usmiech zagoscil na mym obliczu:))) pozdrawiam cieplo Agusia

Anonimowy pisze...

...a ktora to gazeta bo musze tylko poszukac moich starych wierszy z przedszkola.

Paradise Reporter pisze...

Oj, nie, nie, nie.
Tekst nie porwie tłumów, jest za mocno przeintelektualizowany ;-)

marry p. pisze...

Redaktór! jeśli bierzesz pastylki, to zacznij brać po pół!
Choć ta tęskna nuta emigranta poruszyła i moje szczypiorze serce co ze wsi spokojnej, wyrwane do miasta chmurnego...
oł je je!!

Anonimowy pisze...

O jacie krece-to pewnie bylaby najlepsza piosenka Feela -ever!!!-gdyby autor tatuolifku wygral. "u twym boku" zrzucilo mnie z obrotowgo krzeslo, po czym zamiotlo mna pare razy o sciane i raz o podloge. Feel jest dziwnym tworem, ktory przyprawia mnie o wymioty-cale szczescie,iz nie mam Cyfrowego Polsatu tudziez innego odbiornika do polskich kanalow -bo chyba bylabym posadzona o bulimie(za sprawa tychze mdlosci).
Pozdrawiam i zycze jeszcze wiecej weny:-)
Eliza w Blackpool

dvt pisze...

Za skomplikowane, za duzo slow, ale widze potencjal :) Poddac obrobce, odchudzic, skrocic dlugie wyrazy i bedzie jak znalazl.