


Jak Szanowne Państwo z pewnością wie, rodzina jest podstawową komórką społeczną. Jedna z owych komórek była właśnie uśmiechała się w sobotę do mego obiektywu. A uśmiechała się, bo – jak widać na załączonych obrazkach miała ku te mu znaczące powody.
Panna Matylda śpi coraz więcej, płacze zaś jakby nieco mniej. Zuch dziewczyna! A teraz coś z zupełnie innej beczki. Kasia, co to chwilowo u nas pomieszkuje (zdjęcie niebawem), podzieliła się przygodą swojego bratanka. Otóż ów pierwszoklasista, lat 7, wyznał cioci, że miał w szkole, tu cytat: „pierwszą skuchę”. A co się stało? – W czasie lekcji kolega mnie denerwował i powiedziałem mu: spierdalaj Zbyszek...
Rodzina. No to może jeszcze utwór słowno-muzyczny z repertuaru Kabaretu Starszych Panów.
Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotnyś jak pies.
Miał willę z ogródkiem
l garaż, i auto,
Że każdy, co nie ma,
Zaraz by mieć chciał to.
l wizję, i fonię, i pralkę, i frak ...
Więc czego, ach czego, ach czego mu brak?
Rodziny, rodziny...
Pięć lat dostał skutkiem
Tej willi z ogródkiem.
Spokojnie mijają
Mu w celi czyściutkiej.
Lektura, spacery, wikt niezły ma smak.
Więc czego, ach czego, ach czego mu brak?
Rodziny, rodziny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz