Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 13 sierpnia 2008

Pięciolatka


My tu, Oliwa ciągle tam. Pusto i cicho jakoś. Zwłaszcza dzisiaj.

13 sierpnia 2003 roku około godz. 23.16 w szpitalu miejskim w Grudziądzu chciałem przeciąć pępowinę. Pani doktor była jednak szybsza (trudno, następnym razem będę bardziej czujny). Kilka chwil później Oliwka leżała już na brzuchu mamy.

Kurczaki, to już pięć lat. Szkoda tylko, że nie możemy jej dzisiaj przytulić; tak wyjątkowo-urodzinowo. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze…

A w Grudziądzu istne szaleństwo od samego rana. Dodzwoniłem się właśnie w momencie rozpakowywania prezentów. Tatko, mam dwie lalki – zapiszczała radośnie dostojna jubilatka. – No i balony robiły bum, bum, bum...

Jeszcze tylko 15 dni...

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

wiem ze tak ci tu ni z gruchy ni z pietruchy wyskakuje, ale idziesz moze na http://www.getloadedinthepark.com/

graja mocno wypasione zespoly a sadzac po tym co linkujesz moze ci sie pdobac:)

ps. wyhaczylam cie u fizi:)
ps2. tu snufkin

TataOliwki pisze...

Dzień dobry pani snufkin :)

Tak, koncert zapowiada się pysznie. Ino Tata Oliwki poza Londynem ;(
Czekam na wieści jak było.
Serdeczności