Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 30 grudnia 2009

Kurwa mać!


Ostro, bo się znacząco zagotowałem. Oto bowiem panowie politykierzy znowu położyli łapsko na mojej ulubionej Trójce. Sytuacja taka, że nawet wegetarianie mięsem rzucać muszą. No to rzucam i ja.

Miesiąc temu Komitet Miłośników Trójki opublikował na swojej stronie list otwarty: „Zaniepokojeni personalnymi zmianami w Polskim Radiu, spowodowanymi nową koalicją medialną, chcemy wyrazić nasz zdecydowany protest przeciwko żonglowaniu przez polityków losami Programu III. My, członkowie Komitetu Miłośników Trójki oraz wszyscy, którzy poparli jego działania, obawiamy się, że te polityczne poczynania doprowadzą do zburzenia tego wyjątkowego Programu.

Sytuacja finansowa całej radiofonii publicznej jest dramatyczna. Nasz Komitet powstał m.in. po to, aby ratować wyjątkowy, kulturotwórczy charakter Programu III. Bezprecedensowa współpraca dziennikarzy, twórców i słuchaczy Trójki, która zaczęła się 9 miesięcy temu, przyniosła niespotykane dotąd w publicznych mediach efekty. Tworzony z pasją ambitny program, towarzyszące mu wydarzenia i ogromne zaangażowanie spowodowały nienotowany dotąd wzrost słuchalności i udowodniły, że można tworzyć misyjne Radio na przekór wszystkiemu: przy spadających wpływach z abonamentu oraz w politycznym i proceduralnym zamęcie, panującym wokół mediów publicznych. To właśnie teraz Trójka po raz pierwszy w historii badań osiągnęła tak wysoki zasięg oraz stały wzrost udziałów w rynku, szczególnie wśród młodych słuchaczy.

Czujemy się osobiście odpowiedzialni za losy tej anteny, która dzięki ogromnej pracy Zespołu i wsparciu swoich Słuchaczy wychowuje z każdym rokiem nowe pokolenia polskiej inteligencji. Nie rozmieniajmy potencjału Trójki na drobne, podporządkowując ją politycznym rozgrywkom i nominacjom”.


Wczoraj owym listem, podpisanym m.in. przez Urszulę Dudziak, Annę Dymną, Romana Gutka, Pawła Helle, Lecha Jarenkę, Andrzeja Poniedzielskiego, Wojciecha Pszoniaka, Magdę Umer i Wojciecha Waglewskiego, swoje dupska wytarli panowie politykierzy. Bez podania przyczyn odwołano szefową Trójki – Magdę Jethon. Jej miejsce zajął forsowany przez PiS Jacek Sobala.

Co dalej? Wczoraj wieczorową porą ze słuchaczami, czyli także i z TatąOliwki pożegnali się już Wojciech Waglewski i Fisz. Kto następny?

Było dobrze, było coraz lepiej. No i bach! Kurwa mać!

1 komentarz:

syla.sz pisze...

Smutno tak na Nowy Rok ...
A miał być nie gorszy od Starego ...