Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 3 grudnia 2009

Zapowiedź



Już za chwilę, już za momencik startujemy z własnym przedsiębiorstwem usługowym, czyli wytwórnią zdjęć ślubnych. My, czyli TataOliwki oraz Ben – przesympatyczny mąż mojej przesympatycznej nauczycielki od angielskiej mowy. Wierzę, że będzie cudnie, pięknie i uroczo. No to może na dobry początek obrazek, który będzie otwierał naszą stronę dablju-dablju-dablju. Stronę, której patronuje (dosłownie!) Panna Oliwa. Szczegóły już niebawem…

10 komentarzy:

Kasia pisze...

więc zakładanie firmy ciszę długą spowodowało? dużo pracy i w ślad za nią sukcesów! pozdrawiam

zuzamoll pisze...

SUPER pomysl! Trzymam kciuki :)...i czekam na szczegoly! :)

Gosia pisze...

Niecierpliwie czekam na cd.
powodzenia!

Anonimowy pisze...

no to tylko dobrego światła życzę:)

zośka

TataOliwki pisze...

No to może któraś z Pań planuje jakieś zmiany? (nowi mężowie również wchodzą w grę... może 50 procentowa zniżka zachęci do zmian...)

:)

mama Kuby pisze...

dżizas, to ja będę musiała aż na wyspach za mąż pójść, żeby mieć taką sesję?
no, pomyślę...

Anonimowy pisze...

heheh jestem chetna ale w polsce:] co ty na to??;] powodzenia zycze

michaszyja

zuzamoll pisze...

...za mala ta znizka, zeby taaaaka az rewolucje w zyciu robic :)
...a wogole to czekamy na strone z cennikiem, zeby dokladnie wiedziec ile to jest 50% znizki! :)

Mazinger Z pisze...

Piekne zdjecie i piekny pomysl!
Zycze powodzenia, bo zdjecia Taty Oliwki sa pelne ciepla i niektore naprawde baaaaaardzo dobre.

Sledze ( i czytam ;) blog Taty Oliwki od jakiegos czasu. Ostatnio mi owego brakowalo takze z nieklamana radoscia powitalam nowe wpisy.

I gratuluje pomyslu, zycze jego spelnienia i duuuuuuuzo klientow!

p.s. nasunal mi sie tu taki makiaweliczny pomysl, ze moglby tez Tata Oliwki zaproponowac 50% znizki na zdjecia z rozwodow, no bo przeciez to tez jest wydarzenia warte utrwalenia ;)

Pozdrawiam z Katalonii :)
Kasia

zenek bembenek pisze...

powodzenia