Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

piątek, 28 listopada 2008

Dźwięki na dobrą noc




Jabłka do jedzenia, jabłka do słuchania. A dokładnie rzecz ujmując – jedno jabłko, ale za to jakie! Pani nazywa się Fiona Apple i urodziła się w tym samym roku co TataOliwki (znaczy się młoda pani, młoda). Mając lat zaledwie 19 nagrała swoją pierwszą płytę. I to jaką płytę! Album zwie się „Tidal” a utwór, który dziś serwujemy to „Sleep To Dream”. Rok 1996. Smacznego!

2 komentarze:

max2 pisze...

Dlaczego ja nie mogę słuchać Twoich dźwięków na dobranoc? Czy coś źle robię?

Mama Bartka

TataOliwki pisze...

Podejrzewam, że nie ma Pani zainstalowanego programu do oglądania plików wideo...

Ukłony