Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

wtorek, 31 marca 2009

No to może nad morze

















Na dobry początek naszej holenderskiej wycieczki zapraszam nad Morze Północne (wyspa Texel). Tygodniowe leniuchowanie tak mnie było rozleniwiło, że i pisanie jakoś nie idzie…

Obrazki moi mili, obrazki…

2 komentarze:

zyga pisze...

Leń....a fe!:)
Obrazki obejrzałem, ładne, przyznaje bardzo interesujące....ale ja chce coś przeczytać!!!
Już ..do roboty TatoOliwki:)

miami pisze...

Oliwka ma cudne buty i w ogole sliczna z niej dziwczyna
pozdrawiam serdecznie -cicha "czytaczka"