Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 19 marca 2009

Wróżka zębuszka




Pannie Oliwie wypadł pierwszy ząb. Radości nie było końca. Zwłaszcza z wizyty wróżki zębuszki.

O istnieniu „Tooth Fairy” dowiedziałem się – a jakże by inaczej! – od panny O. Sprawa jest dość prosta. Zęby mleczne nie są wieczne (poeta?); inna sprawa, że zęby stałe też wieczne nie są. Oliwę interesują jednak te pierwsze.

W Wielkiej Brytanii (i w kilku innych krajach na zachód od Odry) występuje baśniowa bohaterka, która nagradza dzieci za utracone uzębienie. Pod poduszkę kładzie się mleczaka, którego podczas snu pacholęcia zabiera sobie wróżka zębuszka właśnie (jak nic fetyszystka...). W zamian zaś zostawia drobne prezenty tudzież drobną gotówkę. Oliwkowa wróżka zębuszka otrzymała jednak wiadomość, że jak zostawi pieniądze to może i własne ząbki stracić. Wiadomość do wróżki dotarła i kasy żadnej nie zostawiła. Zuch dziewczyna!

Oliwa szczęśliwa, bo przecież Teresie wypadły już cztery zęby, a jej do tej pory żaden. W końcu się udało! Na tablicy świetlnej: 4 do 1. Wyścig trwa, Oliwa zapowiada rychłą zmianę niekorzystnego wyniku. Wróżka fetyszystka już zaciera rączki. Małżonka osobista wraz z Ciotką Olą już wypatrują kolejnych podarków...

***
W mieście Londyn pogoda iście wiosenna. Panna Oliwa wskoczyła więc wczoraj w odzienie adekwatne do panujących warunków atmosferycznych i w przydomowym ogrodzie dumnie paradowała z: a/ żółtym kwiatkiem, b/ ubytkiem w uzębienieniu…

8 komentarzy:

zoska na wygnaiu pisze...

Wróżka znana jest i u nas Tato Oliwki i moja siostra zębolog zawsze rodzicom dzielnego dziecka o tym przypomina :). Gorzej, że ostatnio przypomniała też mnie po wizycie mojego męża :(

pendragon pisze...

U nas też zębowa wróżka zostawia coś pod poduszką, nie wiem skąd to się wzięło, ale na Śląsku to się zdarza :)

zoska na wygnaiu pisze...

No właśnie ja tez ze Śląska :)

duża broda pisze...

panie piękny, u nas, a jest to to samo miejsce na ziemi z którego i pan pochodzisz, wróżka zębuszka również ma swoją delegaturę i pozwoliła już córce zarobić kilka groszy. tak więc nie tylko na wyspie i w miejscach nieznanych panu owa wróżka daje zarobić dzieciom, ale również w rodzinnych stronach. pan wyjechał, a u nas jak na zachodzie. pozdrawiam szczerze i serdecznie

Anonimowy pisze...

W krainie zwanej Francja to "mala myszka" jest sponsorem tej zabawy. Niewazne zreszta kto wazne zeby rodzice nie zapomnieli. No coz co niektorym dzieciom to dopiero pierwsze zabki sie pokazuja, daleko nam jeszcze do jakiejkolwiek wrozki zebuszki. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Prawdziwa wróżka - tylko u mnie porady i profesjonalne podejście do tematu

Anonimowy pisze...

Jeżeli chcecie wiedzieć, to naprawdę dobra wróżka tylko na www.wrozka.bydgoszcz.pl - tylko tam dostaniecie 15 minut rozmowy gratis.

Wróżka Zębuszka pisze...

A ja mamialam jedno wyjście :) Znalazlam taką stronkę ze sklepem internetowym : http://wrozka-zebuszka.pl/start.html