Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Dźwięki na dobrą noc



Czasami jest tak, że człowiek musi sobie potańczyć (na ten przykład wówczas, jak się nieco zdenerwuje). Panna Oliwa na ten przykład bardzo lubi kręcić kuprem, przy tej oto pieśni. Nie ukrywam, że i ja polubiłem ów teledysk, zwłaszcza, że w 28 sekundzie pojawia się Jędrek w całej okazałości! (ok, niby inny kolor skóry, ale to przeca Jędrzej jak, pardon, malowany!). Przed Państwem młodzieniaszek, zaledwie osiemnastoletni, Sean Kingston. Smacznego!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Drogi Tato Oliwki!

Bardzo cenie i wierze w Twoj gust muzyczny, podziwiam spostrzezenia oraz wrazliwosc na dzwieki. Po tak pieknym i slodkim wstepie zapraszam do wysluchania dzwiekow stworzonych przeze mnie i mojego druha muzycznego. Ow fenomen muzyczny dostepne jest na stronie www.sellaband.com/clouds . Zycze przyjemnego odbioru

Eliza Clouds