Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

wtorek, 23 grudnia 2008

Dźwięki na dobrą noc



Kiedyś Program 3 Polskiego Radia, dziś po prostu Trójka. Zmieniła się jednak nie tylko nazwa. Wielu twierdzi, że to już nie to samo, że nie można tego słuchać. No cóż, ja do tego grona się nie zaliczam i nadal jest to jedyna stacja, która mnie informuje, bawi i muzycznie rozpieszcza. Lubię ludzi, którzy tam pracują i lubię nie tylko to, co mówią, ale także jak mówią. Cieszę się, że także tu, na Wyspach, Trójki mogę sobie słuchać do woli… A jeśli miałbym powiedzieć za co najbardziej cenię Trókę, to jakże dobrą odpowiedzią jest ta właśnie świąteczna pieśń… Smacznego!

Brak komentarzy: