Na dobry początek:

[Miś nadaje na poczcie telegram]

Kobieta na poczcie: Ro-mecz-ku! Przy-jazd nie-ak-tu-alny! Ca-łuję! Rysiek.

Miś (do Oli): Bardzo żałuję. Nie chodzi mi o mnie... Chciałem żebyś zagrała u Romka.

Ola: Misiu! Misiu, wymyśl coś! Ty jesteś taki mądry!

Kobieta na poczcie: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Miś: Londyn - miasto w Anglii.

Kobieta na poczcie: To co mi pan nic nie mówi?!

Miś: No mówię pani właśnie.

Kobieta na poczcie: To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna...

***
Jaki będzie ów blog? Pojęcia większego nie mam.
Na pewno jednak znajdzie się tu co nieco o:
a/ Londynie (bo taki tytuł byłem obrałem)
b/ Polakach (bo jakoś tu, nad Tamizą, dużo nas, oj dużo)
c/ Moich z aparatem zmaganiach
d/ Oliwce (bo to moja muza, nie tylko zresztą fotograficzna)
Dziękuję za wypowiedź pierwszą. Niestety nie ostatnią.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 31 lipca 2008

Dźwięki na dobrą noc



No i w końcu przyszedł czas na Lao Che, czyli jedną z najlepszych polskich kapel ostatnich lat. Dzisiaj „Stare Miasto” z płyty „Powstanie Warszawskie”. Rok 2005. Smacznego!

Ciekaw jestem ile osób jutro o godz. 17.00 zatrzyma się na ulicach Warszawy…

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

plyta, ktora wbila mnie gleboko w ziemie.

TataOliwki pisze...

Czyli jest nas więcej :)

Anonimowy pisze...

"Ciekaw jestem ile osób jutro o godz. 17.00 zatrzyma się na ulicach Warszawy…" - niepotrzebnie, powszechnie wiadomo, że tu ludzie pamiętają o Powstaniu, wystarczy przejść się do muzeum lub w miejsca pamięci, także poza 1 sierpnia. a Ty co zrobisz o godzinie W?

TataOliwki pisze...

O tej godzinie będę już pewnie w domu. I pewnie włączę Lao Che...
Serdeczności

takaczapka pisze...

a slyszales ich 'gospel'? nie moge sie uwolnic.

Anonimowy pisze...

facet, piszesz bełkotliwe bzdury. kim ty jesteś, nasz twórczy sędzio codzienny z london town? napisz cos o sobie, wrócę na twoja stronę jeszcze raz za kilka dni, żeby cos o tobie przeczytać. co robisz, gdzie się kształciłeś, skąd żeś ściągnął ten archaiczny język? bo jak się to czyta, to ty tytan kultury po oxfordzie chyba. będę cię jednak chwilowo polecał znajomym jako skansen językowy. a treść? a co?

TataOliwki pisze...

"Gospel" - słyszałem tylko część utworów. Ale już niebawem tatko mój sympatyczny przywiezie garsć nowych płyt. M.in. "Gospel" właśnie :)
Serdeczności